dziewczyna-programisty blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 2.2009

07.

5 komentarzy

Początek roku zdecydowanie nie sprzyjał zarówno Programiście, jak i mnie. Wraz z połową lutego wszystko wróciło do normy. Programista ma nową, lepszą, bardziej czasochłonną i zajmującą pracę, przez co paradoksalnie spędza ze mną więcej czasu niż dotychczas.
Podobno dlatego, że w ciągu dnia za mną tęskni, ale zaczynam snuć podejrzenia, iż powodem jest przesyt komputerami w pracy.

[dla wyjaśnienia: spędzanie ze mną czasu dotychczas to Programista siedzący przy komputerze w drugim pokoju, krzyczący no przecież Cię kocham, babo!]

Oboje jesteśmy więc zajęci i szczęśliwi, co dość dobrze obrazują smsowe programistyczne wyznania:
- Ależ kochanie, życie z Tobą jest jak codzienna podróż przez ogród botaniczny!

Czy chodzi o ilość chwastów?

Dobry humor Programisty można poznać też po jego twórczości poetyckiej…
- Powiedz, powiedz czemu.. nie chcesz wąchać ze mną butaprenu…

… lub po skłonności do żartów w miejscach publicznych typu Empik, kiedy to napotykając na zainstalowaną w sklepie elektroniczną wyszukiwarkę tytułów płyt czy wykonawców, Programista proponuje:
- Ej, chodź wpiszemy „siusiak”!

Czasami mam wrażenie, że w domu mam dwa koty i dziecko z upośledzeniem.

06.

7 komentarzy

Programista miewa czasem specyficzne podejście do swojej dziewczyny, czytaj: mnie.
Pełne empatii, zrozumienia, umiejętności wczucia się w emocje drugiej strony. I to każde, zarówno pozytywne, jak i bardziej negatywne.

Śpiewam sobie coś, nucę, nie przejmując się obecnością Programisty.
- A Ty co, owsiki w gardle masz?

Panicznie boję się jutrzejszych wyników egzaminu, żołądek związał się w supeł łącznie z jelitami, nawet Moja Osobista Matka (MOM) dzwoni z radą, żeby się nie martwić. Tylko Programista zupełnie obojętny.

- Dlaczego Ty w ogóle się nie przejmujesz moim stresem? Nie kochasz mnie juuuż? W ogóle Cię nie obchodzę?
- Nie będę prowadził dyskusji na poziomie szamba!

Rozważałam focha, ale jestem jednak zbyt zestresowana tymi wynikami.

  • RSS