dziewczyna-programisty blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 3.2009

12.

4 komentarzy

Idąc wieczorem ulicą oglądamy cienie, jakie stworzyły gałęzie drzew połączone ze światłem pobliskich latarni. Podczas gdy z naszej dwójki bardziej romantyczny bywa zwykle Programista, tym razem mnie udzielił się tajemniczy nastrój.

- Popatrz, jak to ładnie wygląda…
- Super, fajnie by to było zakodować.


Jak już wspominałam, Programista jest programistą niezależnie od czasu czy miejsca akcji.

Programista kładzie się spać. Nareszcie. Ja leżę już w łóżku od dobrych 30 minut, zupełnie przypadkowo na Jego Połówce Łóżka. A tak być przecież nie może, każdy musi spać na swoim miejscu, więc Programista szybko stawia mnie do pionu.

- Ruchnij dupsko!
- Przepraszam co?
- Nie wiesz, że po staropolsku „ruchnij” znaczyło to samo co „rusz”?

Jesteśmy w sklepie. Sklep, dodajmy, należy do większego centrum wszechobecnej konsumpcji, jest więc duszno i gorąco. Mój ekstrawertyzm zmusza mnie do podzielenia się owymi odczuciami z towarzyszącym w zakupach Programistą.

- Strasznie mi ciepło.
- Mmm, zaraz Cię rozbiorę…

Na szczęście nie stało się to na środku sklepu.

11.

6 komentarzy

Słyszę dziwne odgłosy, dochodzące z kuchni, świetnie słyszalne mimo szumu wody. Odgłosy nie przypominają niczego znajomego, łatwo rozpoznawalnego, więc idę sprawdzić co się dzieje.
Okazuje się, że Programista śpiewa przy zmywaniu. I naturalnie ma w tym ukryty cel.

- Jak skojarzysz moje zmywanie ze śpiewaniem, to już nie będziesz kazała mi zmywać!

Siedząc przy biurku zauważam łażącego po ścianie robala. A że osobowość mam typowo ekstrawertyczną, muszę się tym z kimś podzielić.

- Jakiś robal tu łazi, fee…
- Kopnij go w nadnercza!

Rozwiązuję psychotest w kolorowej gazecie. Psychotest dotyczy związków i ról w nich pełnionych. Programista jest raczej przeciwnikiem tego typu rozrywek.

- Wiesz, co mi wyszło w psychoteście o związkach?
- Że jesteś nimfomanką?

10.

1 komentarz

Są różne sposoby wyrażania miłości do swojego partnera/partnerki. Programista czyni to, oczywiście, po swojemu.

- Objawem tego, jak bardzo Cię kocham jest fakt, że nigdy przy nikim nie puszczałem tylu bąków!

Jak widać, interpretacja niektórych zdarzeń bywa czasem dość mocno zrelatywizowana.

Niedawno przeczytałam, że informatycy (Ja nie jestem informatykiem, jestem programistą!) często zapominają o ważnych datach, świętach, uroczystościach. Zdecydowany sprzeciw!
Dnia 08.03.2009, zwanego potocznie Dniem Kobiet, Programista obudził się, spojrzał na mnie i z rozczulającym uśmiechem rzekł:

- Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Babów!
Poszłam do łazienki umyć głowę. Li i jedynie, więc ubrana byłam całkowicie i pochylona nad wanną, z prysznicem nad ową głową. Programista zwabiony szumem wody stanął pod drzwiami i w krzyk:

- A mogę wejść i sobie na Ciebie popatrzeć?
- Możesz.
Wszedł, zobaczył, podsumował:
- Eeeeee…
I wyszedł.

To chyba miał być komplement.

09.

9 komentarzy

Wchodząc na osobiste statystyki nagle zobaczyłam 300 wejść na bloga w ciągu 0,5h, co nie powiem, nieco mnie zaskoczyło. Wiem, że jesteśmy megazabawni, inteligentni i ogólnie świetni, ale nagłe zainteresowanie zwykle bywa podejrzane. Zwłaszcza, że nic nie wiem o tajnym pozycjonowaniu strony przez Programistę, który przecież takimi błahostkami się nie zajmuje – wszak nie jest informatykiem, a programistą.
Statystyki zaanonsowały większość wizyt przychodzących z onetu, co było jeszcze bardziej podejrzane. Okazało się, że onet.pl zalinkował mnie na głównej stronie w towarzystwie innych blogujących o swoich mężczyznach kobiet, nie wiem z jakiej okazji ani z czyjej protekcji. Chwilę dla potomnych jednak uwieczniłam.

Naturalnie o powyższym fakcie poinformowałam od razu Programistę. O dziwo nie wrzasnął przez skype’a za przeszkadzanie mu w pracy, tylko kazał natychmiastowo spłodzić nową notkę, aby sławę umocnić.

Powiedziałam, że nic śmiesznego ostatnio nie mówi, to wymyślać nie będę.

No i dowiedziałam się, co jest śmieszne dla Programisty.
-Śmieszne jest to, że Apple bardzo podnieca się rzeczami, które w Visualu są od ponad 5 lat.
- Coś jeszcze?
- Śmieszne też są zdania formułowane przez testera angielskiego, z którym się użeram.

Chyba nagle rozwarstwiło nam się poczucie humoru.

Programista nie odpuścił sobie oczywiście przejrzenia pozostałych zalinkowanych na onecie blogów o mężczyznach, komentując na bieżąco jaki jest cudowny.

- Widzisz, ja nie osikuję toalety dookoła!
- Ach, jakie mam szczęście.
- Kup po kątach też nie zostawiam!

To byłaby już chyba przesada, nawet jak na Programistę.

<prywata> Za wszystkie prawie 4000 wejść i miłe słowa serdecznie dziękuję(my) </prywata>

08.

13 komentarzy

Dziś mały informator w temacie: co ceni się w Programiście?

Z pewnością ceni się umiejętność trzeźwej, racjonalnej oceny zaistniałej sytuacji.

Programista wrócił z treningu. Siadł, zdjął buty, przytulił, po czym rzekł:
- Muszę iść się wykąpać, mój własny smród mnie obrzydza.

Ceni się także umiejętność doradzenia kobiecie w kwestii doboru odzienia.

Znalazłam na allegro cudną bluzkę, bokserkę, fioletową w żółte groszki. Programista groszków nie znosi.
- Nic tylko zszyć na dole i ziemniaki w tym nosić, wygląda jak worek z ryneczku.


Kolejną cenną umiejętnością jest pomysłowość w zagospodarowaniu wolnego czasu.

Mam nastrój na marudzenie i narzekanie. Co też czynię:
- Nudno z Tobą.
- To chodź się kochać.

I na koniec zapewnienie o tym, że Programista jest programistą zawsze, nawet we śnie.

W środku nocy budzą mnie szalejące koty. Ciężko wzdycham i przytulam się do Programisty, który zwyczajowo daje buziaka i przemawia przez sen:
- I teraz to trzeba wszystko skompilować… Żeby działało na palmie*…

* palm = palmtop

  • RSS