Walentynki to takie święto, którego każdy z nas szczerze nienawidzi i uważa, że to obrzydliwie skomercjalizowany, importowany przybysz z Ameryki, którego jedynym celem jest napędzanie gospodarki w okresie międzyświątecznym oraz irytowanie ilością widocznych wszędzie, wściekle czerwonych serduszek. Ale mimo wszystko robi się nam miło, kiedy tego dnia Ktoś Ważny robi nam niespodziankę czy po prostu o nas pamięta.
Widząc, że niektórzy z Was mają problem z zorganizowaniem sobie (i nie tylko) Walentynek, Programista chętnie doradzi Czytelnikom jak miło spędzić ów dzień patrona umysłowo chorych oraz epileptyków.
- O, ktoś wszedł na bloga wpisując sobie w google „gdzie iść z dziewczyną w walentynki jak jest zimno”.
- Jak to gdzie? Do łóżka.
Mimo idącego ocieplenia, życzymy miłego świętowania.
A bonusowo Programistycznych wersji przysłów znanych i lubianych ciąg dalszy.
- Także ten, cegła z głowy! Czy jak to się mówi?
- Kamień z serca.