Notka, można by powiedzieć, jubileuszowa. Już 50! Programista z pewnością stwierdzi, że nie już a dopiero, ale przecież nie ilość się liczy, a jakość, czyż nie?
Tak jak Programista twardo stąpa po ziemi i oczekiwać od niego można wielu rzeczy, ale z pewnością nie romantyzmu czy nadmiaru wzruszeń, tak ja jestem raczej sentymentalna i lubię sobie powspominać cudowne lata beztroskiego dzieciństwa. A ponieważ niegdyś przydarzył mi się kilkuletni epizod całkiem efektywnego (a jakże efektownego!) kształcenia muzycznego, postanowiłam sprowadzić sobie z domu rodzinnego stosowny instrument i uszczęśliwić Programistę koncertowaniem w wolnych chwilach. Owego instrumentu nie zauważyć dość ciężko, więc i mierna spostrzegawczość Programisty tym razem zadziałała poprawnie. Spostrzegłszy, rzekł:
- Graj, mój Cyganie!

Jeśli kiedyś marzyłam o byciu drugim Zimermanem – to jest ten moment, w którym moje marzenia z hukiem legły w gruzach.
Powoli zbliża się wiosna, a więc i czas, w którym wielu chce zrzucić zgromadzone w zimie zapasowe kilogramy. Programista i jego urojona nadwaga również. Ponieważ jednak nie chce chodzić ze mną na moje taneczno-fitnessowe treningi, powziął decyzję o bieganiu. A że decyzja to jedno, a jej realizacja – drugie i dość rzadkie, staram się motywować Programistę jak mogę do wcielenia planów w życie.
- Trochę ruchu by Ci nie zaszkodziło…
- Jechałem już dzisiaj autobusem, wystarczy.
A z okazji nadchodzącego Dnia Kobiet, hołubienia płci piękniejszej i tego typu rzeczy, które Programista uznaje za całkowite bzdury, krótka prezentacja o tym jak docenić kobietę, kiedy ta chce być najpiękniejsza dla swego mężczyzny i jest gotowa poświęcić wiele, by usłyszeć długo wyczekiwany komplement.
Drogą kupna nabyłam najnowszą, super-ekstra-nowoczesną, podkręcająco-wydłużająco-pogrubiającą maskarę, dzięki której moje rzęsy miały sięgać niemalże do sufitu, a do tego prezentować się wielowymiarowo. Rezultat był jednak nieco inny od tego, który obiecywały reklamy.
- I jak Ci się wczoraj podobały moje rzęsy w 4D?
- Że co? A, faktycznie, jakoś dziwnie wyglądałaś.
Następnym razem kupię worek pokutny. Wyjdzie taniej.