Tanie linie lotnicze, których ostatnio coraz więcej, kuszą co i rusz nowymi promocjami i ofertami z serii „poleć za 1 zł do Bangkoku„. No, może nie aż tak atrakcyjnymi. Newslettery pełne są jednak ciekawych propozycji, którymi staram się skutecznie zainteresować Programistę w przerwach tworzenia przez niego Bardzo Ważnego Projektu. Niestety, okazuje się to zadaniem zdecydowanie zbyt trudnym.
- O, patrz: Brema za 45 zł !
- Kto ma?
Skoro więc chwilowo nie jesteśmy w stanie wybrać się gdzieś dalej niż nad jezioro za miasto rowerem, pozostaje nam kontakt z obcą kulturą w formie kulinarnej. Włoska restauracja jest na szczęście niedaleko nas, Programista więc chętnie przystaje na udanie się tamże na kolację. Karta bardzo bogata i obfitująca w ciekawe dania, w związku z czym Programista wybiera tradycyjnie pizzę, ja zaś staram się nieco poeksperymentować. Efekt?
- Wg menu to miało być garganelli, a jest raczej klasyczne penne…
- Dla mnie to są zwykłe kluski z zupy.
Grunt to celne podsumowanie.